Opinie

W skupieniu i w najwyższym szacunku do Dźwięku i jego terapeutycznej mocy.

„Gorąco polecam 😍🌞podczas pierwszego kontaktu z Kamertonami odkryłem że jest to metoda dzięki której mogłem w 100 % się zrelaksować i odpocząć (z czym mam spory problem)

Prowadzę intensywny tryb życia i stosunkowo mocno eksploatuję swój organizm, podczas jednego z bardziej stresowych okresów w moim życiu zauważyłem arytmiczne bicie/dygotanie serca, miałem problemy ze snem oraz brak apetytu. Ania zaproponowała kilku dniową sesję kamertonową podczas której z różną intensywnością jak i czasem prowadziła sesje dźwiękowe.
Efektem końcowym jestem zachwycony do dziś(sesja miała miejsce w lutym 2018), dzięki pracy Ani nie było konieczne stosowanie farmakologii.
Piotr

„Ania to wspaniała, charyzmatyczna osoba, która wszystko, co robi, robi z ogromną pasją. Dlatego jej koncerty kamertonowe są niepowtarzalnym doznaniem, wspaniałą okazją do głębokiej relaksacji i oderwania się od rzeczywistości. Jednak głęboki relaks i odprężenie, jakie odczuwamy podczas sesji to namacalne, ale bynajmniej nie jedyne działanie kamertonów. Dźwiękoterapia bowiem oddziaływuje na różnych poziomach balansując i umysł, i ciało. Jestem tego przykładem: po jednej sesji terapeutycznej u Ani ustała arytmia i poczucie ucisku w okolicy serca, zniknęło poczucie zmęczenia i słabości, które odczuwałam od miesięcy. Z ciekawości powtórzyłam badania krwi. Poziom potasu, który wcześniej był bardzo niski, wrócił do normy. Pomimo że nie wprowadziłam zmian w diecie i nie przyjmowałam potasu jako suplementu. Od tego czasu, jeśli tylko mogę, uczestniczę w grupowych i indywidualnych sesjach z Anią. Każda sesja jest inna, po prostu niepowtarzalna. Polecam wszystkim gorąco.” Iwona

 

„Solfeggio to dla mnie miejsce magiczne.
Kąpiele w dźwiękach dają niezapomniane wrażenia, przenoszą w inne światy, inny czas. Po takiej dźwiękowo-wibracyjnej kąpieli czułam się „oczyszczona z pyłu codzienności”, odświeżona na poziomie emocji i duchowości, a moje ciało jeszcze długo po sesji było przyjemnie rozluźnione.
Tak, wiem, jak to brzmi 🙂
Ale tego trzeba doświadczyć, żeby poczuć. Bardzo polecam ♥

Podzielę się jeszcze moimi wrażeniami z pracy Ani z moją nastoletnią córką, która trafiła do Ani… na korepetycje z angielskiego (true story). „Dźwięki” miały być tylko relaksującym dodatkiem, ponieważ córka miała korepetycje tuż po kilku lekcjach w szkole.
Zdecydowałyśmy się na korepetycje, ponieważ córka – kiedyś uwielbiająca j. angielski, w ostatnim semestrze się do niego zraziła – przytłoczył ją ogrom materiału, straciła wiarę w siebie i motywację do nauki, a zaległości zaczęły się piętrzyć. Dla mnie priorytetem tych korepetycji było uporządkowanie jej wiedzy i odzyskanie radości z nauki.

Materiał dość szybko opanowała, poprawiła oceny, ale nie to jest tu najważniejsze (choć i za to Ci Aniu dziękuję).

Najpiękniejsze było dla mnie obserwowanie, jak moje dziecko ponownie nabiera wiary w siebie, jest gotowe stawiać czoła kolejnym wyzwaniom (z uśmiechem na ustach), a uwielbienie dla języka angielskiego wraca. Jak to się stało?
Mam pewną teorię na ten temat 🙂
Ania to po prostu Czarodziejka 🙂

A poza tym – Ania jest osobą bardzo empatyczną, potrafi „wczuć się w wibracje ucznia”, usłyszeć, „co się w nim dzieje” i zadbać o to, tym samym „przygotowując grunt”, czy umysł dziecka, do pracy. Znakomita większość nauczycieli pomija ten krok, po prostu realizują materiał, nie zauważając, że dziecko niewiele z tego wyniesie, ponieważ jest „trochę nieobecne” / zmęczone / zniechęcone / niewyspane / czymś przytłoczone.
Ania ma kilka sposobów na takie „przygotowanie gruntu do nauki”. Jednym z nich są właśnie dźwięki, dzięki którym (mam wrażenie), dziecko staje się bardziej obecne, skupione, chętniej i radośniej pracuje, szybciej przyswaja wiedzę.
Okazuje się nawet, że „po dźwiękach” (za każdym razem dobieranych specjalnie na dany dzień / nastrój / sytuację) ta wiedza nie jest tak kosmicznie trudna, jak się na początku wydawało. Pojawia się ulga, radość, rośnie motywacja, a korepetycje z Anią przestają być korepetycjami, a stają się przyjemnością, na którą się bardzo czeka.

Dziękuję Ci Aniu za to, że moja S. znów kocha angielski ♥ i zawsze wraca od Ciebie uśmiechnięta i podśpiewująca 🙂
I proszę, pamiętaj o nas układając swój powakacyjny grafik 🙂 Ania

 

„Ciągle się czegoś boję i o coś martwię. Mam ciągłą gonitwę myśli. Po trzech sesjach kamertonowych odczuwam dużą zmianę. Jestem spokojniejsza, bardziej asertywna i mniej się boję. Sama jestem zaskoczona tak szybką zmianą.”  Ania

„Umówiłam się na sesję indywidualną w momencie dla mnie mocno kryzysowym. Presja w pracy była przeogromna. Napięta sytuacja utrzymywała się od wielu miesięcy. Jakoś sobie z nią radziłam, aż znalazłam się w miejscu, że już dalej nie dam rady. Trafiłam na sesję przed ważnym dla mnie spotkaniem. Miałam obawę, że na spotkaniu wybuchnę i powiem, nie przebierając w słowach, co myślę. Nagromadzenie stresu we mnie było ogromne. Ania traktuje każdą osobę i każda sytuację bardzo indywidualnie i tu chyba leży tajemnica sukcesu jej dźwiękoterapii. Dźwięk rozbroił we mnie tę całą tykającą bombę. Odczułam spokój, pełną akceptację dla tego wulkanu energii, który kipiał we mnie. Ustało poczucie winy, ze może powinnam lepiej sobie w tej sytuacji radzić. W to miejsce weszła zupełnie inna perspektywa, która do tej pory mi towarzyszy i pozwala bez stresu przechodzić kolejne trudne sytuacje w pracy, którą pewnie z czasem zmienię…Jestem zaskoczona trwałym efektem tej sesji…” Katarzyna

„Początek sesji odczułem tak jakby pod wpływem dźwięków kamertonów moje niespokojne myśli były uwalniane z mojego ciała, a umysł stawał się coraz bardziej spokojny. To był bardzo przyjemny spokój, który pogłębiał jeszcze bardziej mój stan rozluźnienia i odprężenia. Wyglądało to trochę tak jak oczyszczanie mojego umysł aż do momentu całkowitej pustki w mojej głowie. Myśli po prostu w naturalny i przyjemny sposób gdzieś odleciały i pozostał tylko stan głębokiego spokoju. Później czułem wibracje kamertonów, które przechodziły z jednej strony mojego ciała na drugą, tak jakby fala dźwiękowa dotykała mojego wnętrza. Trudno to wyrazić słowami, ale to było bardzo przyjemne uczucie. Fale dźwiękowe dotykały całego mojego wnętrza, a nawet czułem jak te wibracje dotykały mnie gdzieś poza moim ciałem fizycznym. Odczuwałem bardzo głęboki spokój i radość. Nawet krótkie przerwy pomiędzy pracą kamertonów, cisza oraz odgłosy z zewnątrz były dla mnie bardzo przyjemne. Przed sesją miałem problemy z kolanem. Odczuwałem w nim lekki ból i napięcie, które dawały o sobie znać, kiedy wykonywałem codzienne czynności. W trakcie trwania sesji w pewnym momencie poczułem falę rozluźnienia, która przeszła przez moją całą nogę, uwalniając z niej ból i napięcie. Mój problem z kolanem po prostu zniknął. Po sesji czułem się tak jakby mój umysł został oczyszczony z niepokykonując codzienne czynności, skupiając się tylko na tym, co robięteraz. Bez zbędnego analizowania przeszłości lub przyszłości. Taki stan utrzymywał się jeszcze kilka dni po sesji. „ Łukasz

” W czasie sesji kamertonowej bardzo łatwo było mi wejść w głęboki kontakt z samym sobą. Paweł

” Spróbowałam kamertonów, bo namówiła mnie do tego koleżanka. Powiedziała, że to bardzo przyjemne doświadczenie. Poszłam, w sumie bez specjalnych oczekiwań. Sesja faktycznie była bardzo przyjemna. Ania oprócz kamertonów używa też miseczek tybetańskich, gra na bębenku i dzwonkach Koshi. Czułam się jak na niezwykle pięknym koncercie. Wyszłam głęboko odprężona, ukojona, uspokojona na poziomie, którego zwykle nie doświadczam. A po kilku dniach złapałam się na tym, że jakoś tak niezauważalnie podniosła się moja samoocena. I zaskoczyłam samą siebie pewnego dnia, patrząc na siebie w lustrze i mówiąc do córki: przecież ja bardzo ładnie wyglądam…Nigdy wcześniej takich słów o sobie nie wypowiedziałam…” Alicja

 

„Jestem po kilku sesjach kamertonowych u Ani z Instytutu Dźwiękoterapii Solfeggio. Podczas sesji kamertonowej od razu wchodzę w stan głębokiego relaksu. Po tych pięciu sesjach, na których byłam, czuję się ogólnie radośniejsza. Lżej mi się żyje. Mam inny stosunek do problemów, które się pojawiają. Mam do nich lżejszy stosunek i przez to łatwiej mi wpaść na dobre rozwiązania. Na jednej z sesji chciałam przepracować problem konfliktów w rodzinie, komunikacji z mężem i dziećmi. W sumie uczestniczyłam w dwóch sesjach w tej intencji. Po jednej z nich zauważyłam, że łatwiej mi się wyraża to, co tak naprawdę myślę i odczuwam. Jaśniej widzę, o co mi chodzi i bardziej naturalnie to wyrażam. Zauważyłam, że gdy rodzina usłyszy, o co tak naprawdę mi chodzi, i gdy wyrażę to bez zażaleń, to oni chętnie biorą to pod uwagę. Niby oczywiste, ale wcale niełatwe w wykonaniu. Po kamertonach naprawdę samo to przyszło. Gdy pojawia się konflikt, to łapię się na tym, że coraz częściej zamieniam go w żart, po czym szukam dla niego rozwiązania. Zarażam tym rodzinę. Te zmiany nastąpiły bezboleśnie, bez większego wysiłku z mojej strony, co mnie najbardziej w tym wszystkim dziwi.” Marianna

Przed sesją kamertonową:
„Mam ciągłą gonitwę myśli. Gubię się. Jestem przez to niespokojna. Często nie wiem, co robić. Boję się przyszłości. Ciągle się o coś martwię. Moja głowa pisze scenariusze – co może pójść źle i jak się na to ewentualnie przygotować.”
Po sesji kamertonowej:
„czuję się głęboko uspokojona i wyciszona. Jest mi w środku … ciepło. Dalej nie wiem, co będzie…ale kto z nas to wie…nikt…zresztą, przecież to nie jest ważne, co będzie…jedno pewne: będzie dobrze, bo zawsze tak było…” Jola

Przed sesją: „myślę, myślę i myślę i niewiele z tego wychodzi. Mam wrażenie, jakbym miała w sobie chaos.”
Po sesji: „Mam myśli. Ale one mi się tak jakby przetasowały, jak karty w talii; poukładały i w środku mam spokój.” Aneta

 

Przed sesją: „Nie wiem, czy w ogóle coś wyjdzie z tej sesji. Jestem zdenerwowana jak nie wiem. Przed przyjściem tutaj pokłóciłam się z córką. Byłyśmy dla siebie po prostu wredne.”

Po sesji: „Dobrze się czuję. Nie pamiętam nawet, o co pokłóciłam się z córką. Było, minęło, stało się. To już nieważne. A do córki czuję takie ciepło i miłość, że już nie mogę się doczekać, kiedy ją uściskam i ucałuję. Dziękuję.” Kasia

 

„Dzięki Ani z Solfeggio odkryłam rewelacyjne działanie kamertonów na ludzkie ciało a może nawet i duszę. I wciąż wracam po więcej. Koncerty Ani mnie wyciszają i relaksują, do tego stopnia, że nierzadko nawet zasypiam. Oprócz kamertonów do harmonii dzwięków dołączają też inne instrumenty z bogatej kolekcji Studia: między innymi niesamowite misty tybetańskie i dzwonki Koshi i Sufi. Koncerty nigdy nie są takie same, jednak zawsze trafiają w sedno. To wspaniałe odprężenie i regeneracja po męczącym tygodniu, okazja do zatrzymania się, a także do zgromadzenia energii na kolejne dni. Sprzyja temu kameralna atmosfera Studia, która pomaga wyciszyć się wszystkim zmysłom. Wszystkim serdecznie polecam. ” Ania

„Na pierwsze warsztaty u Ani poszłam z ciekawości.Chociaż muzyka stanowi nieodłączną część mnie to o kamertonach i ich oddziaływaniu nie wiedziałam wiele. Efekty dźwiękoterapii przerosły moje najśmielsze oczekiwania❤️(choć najlepiej wyzbyć się oczekiwań).Przede wszystkim odzyskałam wewnętrzną harmonię,spokój i POKOCHAŁAM SIEBIE❤️! Wzrosła moja samoocena ,asertywność a moja radość życia nareszcie powróciła! Jakie to cudowne uczucie,kiedy rozpiera nas radość od środka😀! Teraz, doświadczam tej radości codziennie😃😃.Dźwiękoterapia pozwoliła mi się otworzyć i przełamać moją nieśmiałość! Oczywiście nie jest to efekt jednych warsztatów…Po pierwszym warsztacie u Ani, zaczęłam w miarę regularnie chodzić na wydarzenia. Byłam również na kilku sesjach indywidualnych.Dźwiękoterapia daje ogrom pozytywnych uczuć! Relaksacja poprzez dźwięk faktycznie działa i powoduje,że następuje samoregulacja w ciele i w emocjach.Jestem pełna uznania dla Ciebie Aniu za profesjonalizm i niezwykle ciepłe, indywidualne podejście do człowieka❤️. Z całego serca polecam Instytut Dźwiękoterapii Solfeggio i sesje u Ani❤️!!!!” Agnieszka

„Z Anią umówiliśmy się z partnerem z ciekawości, zachęceni koncertem relaksacyjnym. Sesja przerosła nasze oczekiwania. Trudno wyrazić słowami, co się działo w trakcie, ale po sesji byliśmy głęboko zrelaksowani, bardziej ‚osadzeni’ w sobie i uważni – tak jak po medytacji. Ania oczarowała nas dźwiękami i rownież spędziła z nami czas na rozmowie o dźwiękoterapii, odpowiadając na nasze pytania. Dawno nie widziałam osoby, która opowiadałaby o swoim zajęciu z taką pasją! Z pewnością będziemy do niej wracać. Serdecznie polecam!” Aleksandra

Opinia po szkoleniu „Podstawy pracy z dźwiękami kamertonów. Stopień pierwszy:”

„Miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu u pani Ani…
Byl to fantastyczny czas ….nauczyłam się bardzo dużo. Materiały do nauki są bardzo rzetelnie i przejrzyście przygotowane. Pani Ania jest cudowna, otwarta,empatyczna osoba z poczuciem humoru. Potrafi zarazić pasją do kamertonow i do dźwiękoterapii. Jestem bardzo szczęśliwa ze trafiłam do Instytutu Solfeggio i polecam z całego serca szkolenia w tym Instytucie. Ogromną zaletą tych szkoleń jest to że grupy szkoleniowe są bardzo malutkie, a nawet jest mozliwość na indywidualne szkolenie, co ja odbieram za pewien luxus. Wyniosłam mnóstwo wiedzy a czas na szkoleniu nie istniał …było tak interesująco…
pozdrawiam i dziekuję jeszcze raz z milością i wdzięcznością za wspaniałe chwile, Aniu” Anna Izdebska

„Po tych dwóch sesjach mnie się NAPRAWDĘ poprawiło. Całkiem inaczej patrzę na swoje życie, swoją pracę. Chciałam ją zmieniać, a zaczęłam ją doceniać i doceniać swoje talenty, które się w niej ujawniają. I to się stało „samo,” po dostrajaniu. Dziękuję. Nie spodziewałam się takiego efektu.” Marta

„Miałam okazję uczestniczyć już dwa razy w koncertach Mis Kryształowych. Cudowne doznania… a Pani Ania to wspaniała, ciepła, otwarta osoba, której radość życia po prostu zachwyca! ❤️ Polecam z całego serca❤️. „Sabina

 

„Chciałbym bardzo ale to bardzo Pani podziękować z całego serducha,że pomogla mi się pani odnaleźć po tych sesjach. Były one dla mnie bardzo szczególne i wyjątkowe, biorąc pod uwagę to w jak niezwykły sposób Pani je przeprowadziła, chciałbym zaznaczyć że jest Pani naprawdę wyjątkowa osobą i jakże świetną terapeutką dźwiękową która swoimi dźwiękami naprawdę potrafi czlowieka mocno ugruntować. Bardzo do gustu mi przypadła relaksacja,fenomenalna 😊także jeszcze raz mocno chce Pani podziękować za to co Pani dla mnie uczyniła i za te wszystkie wskazowki ktore Pani mi przekazala naprawdę ( JEST PANI WIELKA♡oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu )naprawdę nie wiem jak Pani to zrobiła ale jestem za to bardzo, ale to bardzo wdzięczny ♡ już widzę poprawę w swoim samopoczuciu😊jestem już innym człowiekiem normalnie tranformacja😉.Dziękuję♡♡i również pani życzę wszystkiego dobrego oraz wszystkiego tego co najlepsze oraz dużo sukcesow w zyciu zawodowym jak i prywatnym ♡♡♡Pozdrawiam.” Marcin