O kamertonach

Dlaczego dźwięk jest potencjalnym kodem dostępu do każdego?

Dlaczego dźwięk jest kodem dostępu, który ma potencjał, aby ominąć wszelki autosabotaż, na który cierpi większość ludzi? Bo dźwięk jest w swojej naturze PRYMARNY, czyli pierwszy. To z Dźwięku wszystko powstało i wszystko jest de facto dźwiękiem. Każdy narząd, tkanka, komórka, cała materia to dźwięk A dlaczego nie jest to aż takie oczywiste? Ponieważ ludzkie ucho rejestruje niewielkie spektrum dźwięku, od 16 Hz do 16 kHz. Pozostałe dźwięki są dla ludzi niesłyszalne. Dla ucha. Bo układ nerwowy i ciało słyszą wszystko.Czy dźwięk może zaszkodzić? Oczywiście. Dźwiękiem można nabałaganić. Infeadzwięki stosowane są w broni sonicznej. Skoro dźwiękiem można leczyć, (jest to sztuka wymagająca wiele praktyki i konkretnej wiedzy), można i zaszkodzić. Skoro można zaszkodzić, można i leczyć. Dwie strony tego samego medalu

O kamertonach

Cisza. Jest ważniejsza niż nam się wydaje …

Wszystko jest dźwiękiem w swojej najgłębszej istocie. Również Cisza. Każdy z nas ma ją w sobie. Gdy zespolisz się z Twą własną Ciszą i zaprzyjaźnisz się z nią na tyle, by regularnie się z nią kontaktować, stanie się ona jak płótno dla obrazu. Tłem dla innych dźwięków. Większość dźwięków, którymi jesteśmy otoczeni to dźwięki sztuczne. Dlatego ludzkie układy nerwowe są tak przeciążone. Twa własna Cisza to TWÓJ własny unikalny dźwięk. Gdy nauczysz się go słuchać, hałas zewnętrzny czyli wszystkie te sztuczne dźwięki, są jedynie różnymi obrazami wyświetlającymi się na płótnie Twej własnej Ciszy. Ma to ogromne korzyści dla zdrowia. Przestajesz generować napięcia, depolaryzujesz przeszłe napięcia zapisane na poziomie nanokomórkowym. Przestajesz się bać, oglądać na innych, robisz swoje. Stajesz się autentyczny/a. Dajesz prawo innym do bycia sobą w pełni. W świecie, który bombarduje informacjami, bodźcami i modami łatwo stracić siebie i się pogubić. Ale Twa własna Cisza przypomni Ci o sobie… o tym jaki/a jesteś naprawdę pod warstwą społecznego, kulturowego itd warunkowania. Przypomni Ci o tym, jaka/i jesteś naprawdę.

O kamertonach

Dlaczego kamertony? Co takiego mają w sobie, że ich słuchanie generuje aż tyle korzyści?

Nie każdy dźwiękoterapeuta lubi kamertony. W swojej praktyce zauważyłam, że klienci z kolei zawsze reagują na kamertony bardzo dobrze. Ja wplatam kamertony pomiędzy dźwięki gongów, mis dźwiękowych, bębna i innych instrumentów. Wszystkie one są bardzo, bardzo wartościowe. Oczywiście, gdy zastosujemy je we właściwy sposób. Jak stosować je we właściwy sposób, czyli taki, aby ich działanie było maksymalnie skuteczne, tego uczę na kursach. Bo wszystko może być lekarstwem, ale i trucizną. Również w Dźwiękoterapii. Mając w ręku instrument, możemy nim leczyć, ale możemy też być nieskuteczni i możemy też „narobić bigosu” w energiach osoby, z którą pracujemy. Dlatego musisz wiedzieć, co robisz i jakich zasad przestrzegać, aby Twoje działania były skuteczne i aby służyły Najwyższemu Dobru osoby, z którą pracujesz. Wracając do kamertonów, kamertony są wymagające. Sprowadzają do TU i TERAZ w sposób bezkompromisowy. Oczyszczają z niekorzystnych myślokształtów w sposób bezkompromisowy. Do końca. Nie odpuszczają.

Czytaj dalej „Dlaczego kamertony? Co takiego mają w sobie, że ich słuchanie generuje aż tyle korzyści?”
bęben, Co to jest i jak działa kamerton?, Dzwonki, gong, Gong/Działanie Gongu, Koncerty Kamertonowe, Misy Kryształowe, Misy Tybetańskie, Moc dźwięku, Sesje kamertonowe

Dlaczego warto zapisać się na Kurs Kamertonoterapii i inne Kursy w Instytucie Dźwiękoterapii Solfeggio

Pewna osoba, która zgłosiła się na Kurs o Kamertonach w dniach 1 i 2 lipca powiedziała mi, że zna kamertony, uczyła się na kursie kamertonów, ale nie ma pewności w pracy z Kamertonami, co obniża jej skuteczność. Zanim zapiszę kogoś na kurs, przeprowadzam krótką rozmowę, w której chcę wysondować jakie są potrzeby osoby, która planuje się u mnie uczyć. Jednym z celów, który mi przyświeca jest to, aby absolwenci po kursie byli zaopatrzeni w podstawową wiedzę o działaniu fali dźwiękowej, gdyż to daje im zrozumienie, że to naprawdę działa i jak działa. Sama ukończyłam dwa kursy o kamertonach na początku swojej drogi dźwiękoterapeuty, które nie dały mi tego zrozumienia. W związku z tym poszukiwałam tej wiedzy za granicą oraz w literaturze anglojęzycznej z zakresu m.in. Kamertonoterapii, której jest w języku angielskim sporo. I tą`wiedzą na tym kursie z radością się dzielę, gdyż wiem, jak bardzo zmieniła ona moje podejście do własnej pracy.

Czytaj dalej „Dlaczego warto zapisać się na Kurs Kamertonoterapii i inne Kursy w Instytucie Dźwiękoterapii Solfeggio”
O kamertonach

„Jestem osobą dobrze sytuowaną, ale mam poczucie winy, gdy wydaję pieniądze na cokolwiek, co nie jest mi potrzebne do przetrwania…”

„Jestem osobą dobrze sytuowaną, a mam poczucie winy, gdy wydaję pieniądze na cokolwiek, co nie jest mi potrzebne do przetrwania… Proszę mi nic nie tłumaczyć, bo wszystko rozumiem. Problem mam obgadany z terapeutą. Głowa rozumie bardzo dobrze, że to bez sensu, ale to nic nie zmienia…”

Tak jest, gdy intelektem ogarniamy dany problem, ale nic to nie daje, gdyż problem utknął w ciele na poziomie tkanek głębokich. Dopiero rozwiązanie problemu na poziomie tkanek głębokich spowoduje, że poziom logiczny/intelektualny zadziała tak jak powinien. W sumie tak jest z większością problemów.

Czytaj dalej „„Jestem osobą dobrze sytuowaną, ale mam poczucie winy, gdy wydaję pieniądze na cokolwiek, co nie jest mi potrzebne do przetrwania…””
Co to jest i jak działa kamerton?, Moc dźwięku, Samoregulacja

Sesja dźwiękowa ratująca życie dla psa

Diagnoza mojego psa, Onyksa przedstawiała się czarno: z racji wieku ma przerośnięte serce, szumy w lewej komorze i kaszle astmatycznie. Leki natychmiast wydala. Nie idzie na farmakologiczne leczenie. Od dwóch dni kaszel tak mu się nasilił, że ledwo łapał oddech. Stan jego był dziś krytyczny. Weterynarz podeszła do niego z wielkim sercem i powiedziała, żeby być przygotowanym na najgorsze, bo „lepiej już nie może być.”

Czytaj dalej „Sesja dźwiękowa ratująca życie dla psa”
Misy Tybetańskie, Samoregulacja

Masaż kręgosłupa Misą Dźwiękową przybiera zaskakujący obrót ….

Masaż kręgosłupa dużą misą dźwiękową.

Misę przesuwam wzdłuż kręgosłupa. W każdym miejscu nasłuchuję. Rodzaj dźwięku, jaki wydobywa się z misy pokazuje mi, w jakiej kondycji jest dane miejsce: czy wymaga tego, aby rozbić zgromadzone w nim napięcia czy też jedynie dożywić to miejsce odpowiednimi wibracjami. A może najpierw trzeba porozbijać napięcia, a potem dożywić te miejsca? Te pytania towarzyszą mi podczas masażu. Stawiając misę na kości krzyżowej, jest dla mnie jasne, że powinnam popracować nad zharmonizowaniem i odblokowaniem przepływów limfy w nogach. W tym celu aktywuję drugą misę. Czyli dwie misy pracują teraz na ciele osoby, która słucha, obserwuje pracę dźwięku, odbiera wrażenia i cały czas harmonizuje sobie system nerwowy. Wycisza się i relaksuje podczas gdy odpowiednio dobrane dźwięki wykonują dla niej konkretną pracę. Dźwięk przy okazji dostraja też jej mózg poprzez synchronizację półkul mózgowych.

Czytaj dalej „Masaż kręgosłupa Misą Dźwiękową przybiera zaskakujący obrót ….”
O kamertonach

Oczyszczenie z pewnego hologramu …

Przeprowadziłam ostatnio ciekawą sesję. Pracowałam z osobą, która dość często korzysta z mojej dźwiękoterapii. Dzięki temu jej ciało jest już bardzo dobrze obeznane z dźwiękami, a jej podświadomość genialnie współpracuje i bardzo chętnie, łatwo i naturalnie uwalnia swoje tajemnice 🙂. To była sesja, w której zastosowałam 3 instrumenty, z dominacją kamertonów. Wykonując zabieg oczyszczania i harmonizacji w obrębie klatki piersiowej i serca odsłonił się konkretny obraz, hologram. Pochodził on ze sfery podświadomej. Był to obraz tej osoby, z którą pracowałam, ale była to ona w wersji SZTUCZNEJ. Była to wersja osoby, która korzystała z sesji, ale złożona z oczekiwań innych osób wobec niej. Oczekiwania, te wypowiedziane i te niewypowiedziane, świadome i podświadome względem nas, oczekiwania rodziny, rodu, partnerów, przyajciół, oczekiwania systemowe, itd. ,oczekiwania społeczne, kulturowe; zmieniające się mody i trendy przysłaniają nam NAS prawdziwych i autentycznych. Indywidualnych.

Czytaj dalej „Oczyszczenie z pewnego hologramu …”
Moc dźwięku

„Chcę głębiej zrozumieć, czym jest miłość do siebie …”

W Gabinecie Dźwięków pracowałam ostatnio z osobą, która zapragnęła być … lepsza dla siebie, bardziej łaskawa dla siebie, mniej krytyczna. Choć w porównaniu z resztą populacji, jak twierdzi, nie jest z nią w tym temacie aż tak źle, ale „człowiek jest tu na tej Ziemi po to, żeby się zmieniać i ewoluować…” . I ona chce więcej w tym temacie. Chce rozwijać się w miłości do samej siebie, „bo to jedyna solidna podstawa, z której może popłynąć autentyczna miłość do innych….”Nic dodać, nić ująć. Czuję podziw dla tej osoby za jej odwagę i dojrzałość.

Czytaj dalej „„Chcę głębiej zrozumieć, czym jest miłość do siebie …””
Gong/Działanie Gongu, Misy Tybetańskie, Moc dźwięku, Samoregulacja, Sesje kamertonowe

Sesja zmieniająca osobistą historię ….

Robiłam kiedyś sesję harmonizującą dla pewnej kobiety z dzieckiem. Dziecko miało wtedy 7 lat. Przychodzi ono regularnie z Mamą lub z Tatą na sesje dostrajające. Pomagają mu one w oczyszczeniu się z różnego rodzaju stresów, m.in. ze stresu związanego z chodzeniem do szkoły, z kontaktów z rówieśnikami, syntetycznego jedzenia, które wszystkim nam się zdarza nawet jak bardzo uważamy na to, co jemy, itd.

Czytaj dalej „Sesja zmieniająca osobistą historię ….”